Z czasem do wszystkich krajów Europy zaczęły przenikać wpływy włoskie i zanim zdołały całkowicie opanować sztukę - współżyły z formami gotyckimi.
Książęta i królowie mieli ambicję tworzenia na swych dworach ośrodków nauki, sztuki, humanizmu. Wielu z nich posiadało wykształcenie jak na owe czasy głębokie i wszechstronne i było prawdziwymi znawcami sztuki. Środki umożliwiały otaczanie się zbytkiem, utrzymywanie na dworach muzyków i poetów, artystów zdobiących wnętrza, utrwalających na obrazach oblicza, organizujących oprawę zewnętrzną fet. W atmosferze wyrafinowanej kultury towarzyskiej rodziła się potrzeba indywidualnego kontaktu odbiorcy z dziełem; już od początku XVI wieku rozwijało się kolekcjonerstwo - zaczątek dzisiejszych wielkich galerii. Władcy sprawowali opiekę nad zabytkami sztuki, dając tym samym początek idei ochrony zabytków, z ich polecenia (we Włoszech) przeprowadzano regularne prace wykopaliskowe. Wielkimi mecenasami sztuki w dobie renesansu byli florenccy Medyceusze, królowie Zygmunt I i Zygmunt August w Polsce, Franciszek I we Francji, Maksymilian II w Niemczech, a także papieże Juliusz II, Leon X, Paweł III. Władców naśladowały rzesze bogatych kupców składających artystom zamówienia indywidualnie, na przykład w Niderlandach, gdzie w każdym domu wisiały obrazy, lub zbiorowo, kiedy dążąc do upiększenia miasta, zamawiano pomniki, rzeźby i malowidła zdobiące budowle użyteczności publicznej i place.